Rok: 2026

Zastosowanie Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR) w pracy psychologa szkolnego z młodzieżą w szkole ponadpodstawowej

Autor: Sylwia Harbacz- Mbengue (psycholog)

Streszczenie: Artykuł przybliża teoretyczne i praktyczne aspekty wykorzystania Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR) w środowisku szkolnym. Z uwagi na ograniczenia czasowe oraz specyfikę rozwojową młodzieży w wieku adolescencyjnym, model ten stanowi wysoce użyteczne narzędzie w pracy psychologa szkolnego. Zamiast diagnozować deficyty, TSR pozwala na szybką mobilizację zasobów ucznia, budowanie jego poczucia sprawstwa oraz redukcję oporu, co czyni tę metodę optymalną w realiach współczesnej szkoły ponadpodstawowej.

Wprowadzenie do szkolnej rzeczywistości

Współczesna szkoła  to środowisko zmieniające się w sposób bardzo dynamiczny. Młodzież  mierzy się z presją edukacyjną, kryzysami tożsamościowymi, problemami rówieśniczymi oraz rosnącym wskaźnikiem zaburzeń lękowych i depresyjnych. Psycholog szkolny, potrzebuje narzędzi interwencyjnych, które są jednocześnie krótkoterminowe i skuteczne. Specyfika pracy psychologa w szkole różni się od pracy psychologów w jednostkach służby zdrowia czy gabinetach prywatnych. Praca psychologa szkolnego jest ograniczona czasowo i nastawiona  na stosunkowo szybką poprawę aktualnej sytuacji ucznia. Należy zaznaczyć, że przy jednocześnie bardzo dużej grupie uczniów wymagających wsparcia psychicznego i innych zadaniach psychologa szkolnego,  realna pomoc uczniom może stanowić pewnego rodzaju wyzwanie.

Tradycyjny model pracy psychologicznej, oparty na dogłębnej analizie problemu (tzw. problem-solving), często okazuje się w warunkach szkolnych niepraktyczny. Odpowiedzią na te wyzwania jest Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach (TSR)–  model pracy terapeutycznej stworzony przez Steve’a de Shazera i Insoo Kim Berg.

Zmiana paradygmatu: od diagnozy deficytów do budowania rozwiązań

Podstawowym założeniem TSR jest koncentracja na przyszłości- rozwiązaniach i rezygnacja z przymusowej diagnozy przyczyn problemu. Jak pisał de Shazer (2006), „rozwiązanie nie musi być powiązane z problemem”. W praktyce psychologa szkolnego oznacza to rezygnację z  poszukiwania przyczyn trudności (np. dlaczego uczeń wagaruje, zachowuje się niestosownie) na rzecz identyfikowania celów i  pożądanej przyszłości (np. co ma się dziać, aby uczeń chciał przychodzić do szkoły).

TSR opiera się na założeniach filozofii centralnej:

  1. Jeśli coś działa – rób tego więcej.
  2. Jeśli coś nie działa – nie rób tego więcej, zrób coś innego.
  3. Jeśli coś nie jest zepsute – nie naprawiaj tego.

Specyfika pracy z młodzieżą w wieku adolescencyjnym

Młodzież w szkole ponadpodstawowej (15–19 lat) znajduje się w fazie intensywnego kształtowania tożsamości i dążenia do autonomii (Erikson, 2004). Często reaguje oporem na „złote rady” dorosłych, traktując je jako zamach na swoją niezależność.

Podejście TSR jest metodą wysoce niedyrektywną. Psycholog przyjmuje tu postawę „niewiedzy” (ang. not-knowing position), oddaje uczniowi rolę eksperta od jego własnego życia (Berg, Steiner, 2004). Dzięki temu nastolatek czuje się partnerem w rozmowie. S. de Shazer zanegował istnienie oporu, uznając, że jest to niejako informacja, że cele lub strategie, które wybraliśmy nie są użyteczne w świecie klienta.  Ma to szczególne znaczenie w sytuacjach, gdy uczeń trafia do gabinetu nie z własnej woli, lecz jest skierowany przez wychowawcę lub rodzica (w terminologii TSR mówimy wtedy o relacji „goszczenia”).

Ważne: Przeniesienie akcentu z „Co jest z tobą nie tak?” na „Czego pragniesz i jak możemy to osiągnąć?” buduje zaufanie i wzmacnia motywację wewnętrzną ucznia do podjęcia współpracy ze szkolnym specjalistą (Selekman, 2017).

Techniki TSR w praktyce gabinetu szkolnego

Zastosowanie TSR w szkole opiera się na zestawie specyficznych technik i pytań, które pozwalają na szybkie przeformułowanie sytuacji.

1. Pytania o radzenie sobie

Gdy uczeń trafia do gabinetu w stanie ostrego kryzysu, poczuciu beznadziei , psycholog poszukuje zasobów poprzez pytania o radzenie sobie:

  • „Słyszę, ze obecna sytuacja jest dla Ciebie trudna. Powiedz mi, jak to robisz, że mimo to codziennie rano wstajesz i przychodzisz na lekcje?”
  • „Co daje ci siłę, by się nie poddawać w tych najgorszych momentach?”

Tego typu interwencja uświadamia uczniowi, że posiada już pewne mechanizmy obronne, sposoby radzenia sobie, których wcześniej nie dostrzegał.

2. Skalowanie

To jedno z najbardziej uniwersalnych narzędzi w szkole, niezwykle czytelne dla młodzieży przyzwyczajonej do oceniania i mierzalności. Pytania oparte na skali (od 1 do 10) pozwalają zoperacjonalizować nawet najbardziej mgliste emocje.

  • „Na skali od 1 do 10, gdzie 1 to sytuacja najgorsza, a 10 to moment, w którym ten problem znika – gdzie jesteś dzisiaj?”
  • „Powiedziałeś, że jesteś na 3. Co sprawia, że to już jest 3, a nie 1?”
  • „Co musiałoby się stać w przyszłym tygodniu, abyś przesunął się na 4?”

Skalowanie uczy nastolatka działania metodą małych, realistycznych kroków.

3. Poszukiwanie wyjątków

TSR zakłada, że problem nigdy nie występuje cały czas z równym nasileniem. Zadaniem psychologa jest znalezienie tzw. „wyjatjków” (Szczepkowski, 2010).

  • „Czy był taki moment w tym miesiącu, kiedy stres przed sprawdzianem z matematyki był choć trochę mniejszy?”
  • „Co takiego wtedy zrobiłeś? Kto ci w tym pomógł?”

Wyjątki stanowią gotowy, indywidualny plan działania, który uczeń sam już kiedyś z sukcesem przetestował.

4. Pytanie o cud

Technika służąca generowaniu celów, użyteczna przy długoterminowej pracy nad postawą i zachowaniem.

  • „Wyobraź sobie, że dzisiaj w nocy, gdy będziesz spał, staje się cud i problem, z którym tu przyszedłeś, znika. Ale ty o tym nie wiesz, bo spałeś. Po czym rano poznasz, że ten cud się wydarzył? Co zrobisz inaczej? Co zauważa bliskie Ci osoby”

Korzyści z implementacji TSR w systemie oświaty

Praca w nurcie TSR w szkole ponadpodstawowej przynosi korzyści nie tylko uczniom, ale i całemu systemowi (Ratner, George, Iveson, 2017):

  1. Oszczędność czasu: TSR z założenia jest terapią krótkoterminową (ang. Brief Therapy). Bardzo często wystarczy od 1 do 5 spotkań, by uczeń uzyskał wystarczającą sprawczość do samodzielnego poradzenia sobie z kryzysem.
  2. Profilaktyka wypalenia zawodowego: Koncentracja na zasobach i sukcesach ucznia, a nie na patologiach i deficytach, chroni psychologów przed poczuciem bezsilności.
  3. Poprawa relacji na linii uczeń-nauczyciel: Techniki TSR mogą być z powodzeniem przekazywane wychowawcom. Zmiana języka z diagnozującego na szukający rozwiązań potrafi drastycznie obniżyć napięcia w relacjach nauczyciel- uczeń.

Podsumowanie

Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach to model interwencyjny uszyty na miarę współczesnej szkoły ponadpodstawowej. Szacunek dla autonomii młodego człowieka i koncentracja na jego zasobach  sprawiają, że psycholog szkolny zyskuje narzędzie pozwalające na efektywną i krótko-terminową pomoc. Oddając uczniom odpowiedzialność za projektowanie własnych rozwiązań, nie tylko pomagamy im przejść przez doraźny kryzys, ale przede wszystkim wyposażamy ich w fundamentalną kompetencję radzenia sobie z wyzwaniami w dorosłym życiu.

Bibliografia

  1. Berg, I. K., Steiner, T. (2004). Dzieci i młodzież. Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach w praktyce. Poznań: Wydawnictwo Zysk i S-ka.
  2. de Shazer, S. (2006). Klucze do rozwiązania w terapii krótkoterminowej. Łódź: Wydawnictwo Galaktyka.
  3. de Shazer, S., Dolan, Y. (2012). Więcej niż cud. Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach. Łódź: Wydawnictwo Galaktyka.
  4. Ratner, H., George, E., Iveson, C. (2017). Terapia skoncentrowana na rozwiązaniach: 100 kluczowych zagadnień i technik. Poznań: Wydawnictwo Zysk i S-ka.
  5. Selekman, M. D. (2017). Praca z młodzieżą wysokiego ryzyka. Podejście skoncentrowane na rozwiązaniach. Poznań: Wydawnictwo Zysk i S-ka.
  6. Szczepkowski, J. (2010). Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach. Filozofia i praktyka. Toruń: Wydawnictwo Edukacyjne Akapit.

 

Granice, wektory i asymptoty – interdyscyplinarny scenariusz godziny wychowawczej z zakresu profilaktyki zdrowia psychicznego dla uczniów liceum

Matematyka może stać się językiem rozmowy o emocjach, odporności psychicznej i zdrowych granicach. Scenariusz godziny wychowawczej „Granice, wektory i asymptoty” pokazuje, jak wykorzystać pojęcia matematyczne jako metafory wspierające uczniów liceum w rozpoznawaniu stresu, budowaniu dobrostanu oraz rozwijaniu umiejętności dbania o własne zdrowie psychiczne. To gotowa propozycja 45-minutowych zajęć, która łączy edukację matematyczną z profilaktyką i wychowaniem.

 

Autor: Lidia Kwiatecka-Witko

Wstęp metodyczny dla nauczycieli

Współczesna młodzież licealna mierzy się z bezprecedensowym poziomem stresu, presji egzaminacyjnej oraz trudnościami w stawianiu zdrowych granic. Jako nauczyciele poszukujemy języka, który pozwoli nam rozmawiać o dobrostanie psychicznym bez popadania w mentorski ton czy banalne slogany.

Niniejszy scenariusz proponuje nietypowe, interdyscyplinarne podejście: wykorzystanie pojęć matematycznych jako uniwersalnych metafor psychologicznych. Praktyka pokazuje, że ubranie emocji i relacji w ramy logicznych struktur (takich jak asymptoty czy wektory) pomaga uczniom zobiektywizować ich własne stany emocjonalne, daje poczucie bezpieczeństwa i ułatwia głęboką autorefleksję.

SCENARIUSZ GODZINY WYCHOWAWCZEJ

Poziom edukacyjny: Klasy I–IV liceum ogólnokształcącego

Czas trwania: 45 minut

Cele operacyjne (Uczeń):

  • Rozumie pojęcie własnych granic psychologicznych i potrafi odnieść je do metafory asymptoty.
  • Identyfikuje czynniki wspierające oraz obciążające jego dobrostan (metafora wektorów).
  • Potrafi wymienić co najmniej trzy konstruktywne sposoby radzenia sobie ze stresem przedmaturalnym i szkolnym.
  • Rozwija umiejętność empatii oraz wsparcia rówieśniczego w grupie klasowej.

Metody pracy: warsztatowa, praca w grupach, burza mózgów, dyskusja moderowana, praca indywidualna (autodiagnoza).

Środki dydaktyczne: tablica, kolorowe arkusze papieru A4, markery, krótkie karty pracy z układem współrzędnych dla każdego ucznia.

 

PRZEBIEG ZAJĘĆ

  1. Faza wprowadzająca (10 minut)
  2. Inicjacja dyskusji: Nauczyciel wita uczniów i rysuje na tablicy prosty układ współrzędnych z funkcją dążącą do asymptoty pionowej lub poziomej. Zadaje pytanie: „Czym dla Was jest asymptota w matematyce?”. Uczniowie dochodzą do wniosku, że to linia, do której wykres niezwykle mocno się przybliża, ale jej nie przekracza.
  3. Przejście do metafory: Prowadzący tłumaczy: „W życiu każdego z nas taką asymptotą są nasze nieprzekraczalne granice – fizyczne, emocjonalne i psychiczne. Dzisiaj sprawdzimy, jak dbać o nasz dobrostan, by nie próbować na siłę przeciąć tej linii, bo grozi to wypaleniem i kryzysem.”
  4. Faza realizacyjna (25 minut)

Krok 1: Moja Asymptota, czyli gdzie stawiam granicę (10 minut)

  • Uczniowie otrzymują czyste karty z narysowanym układem współrzędnych. Oś X symbolizuje czas/intensywność obowiązków, oś Y – poziom energii życiowej.
  • Zadaniem uczniów jest indywidualne zaznaczenie punktu (lub linii), który oznacza: „Tutaj kończą się moje siły, muszę powiedzieć STOP i odpocząć”.
  • Nauczyciel moderuje krótką rozmowę: Jakie sygnały wysyła nasz organizm, kiedy zbliżamy się do naszej asymptoty? (np. brak snu, drażliwość, gorsze samopoczucie).

Krok 2: Analiza Wektorów Życiowych (15 minut)

  • Nauczyciel wprowadza drugą metaforę: wektora jako siły, która ma swój punkt przyłożenia, kierunek, zwrot i wartość.
  • Uczniowie dzielą się na 4-osobowe zespoły. Każda grupa otrzymuje arkusz papieru. Ich zadaniem jest wypisanie i narysowanie na arkuszu:
    • Wektorów obciążających (zwrot w dół): Czynniki, które zabierają energię (presja ocen, brak snu, konflikty, lęk przed porażką).
    • Wektorów wspierających (zwrot w górę): Czynniki, które dają siłę i budują odporność psychiczną (hobby, rozmowa z przyjacielem, poczucie humoru, sen, bezpieczna przestrzeń w szkole).
  • Prezentacja prac na forum klasy. Wspólne zastanowienie się, jak możemy w codziennym życiu zmniejszać wartość wektorów obciążających, a wydłużać wektory wspierające.
  1. Faza podsumowująca (10 minut)
  2. Klasowy Wektor Wsparcia: Uczniowie siadają w kręgu. Każdy mówi jedną rzecz, którą grupa klasowa może zrobić, aby być dla siebie nawzajem „wektorem wspierającym” w trudnych momentach (np. nieocenianie, wzajemna pomoc w nauce, wspólny śmiech).
  3. Słowo od prowadzącego: Nauczyciel podsumowuje zajęcia przypominając, że dbanie o siebie i szanowanie własnej „asymptoty” nie jest słabością, ale najwyższym przejawem życiowej mądrości i dojrzałości.
Charakterystyka aktualnych metod nauczania w pedagogice fortepianowej

 

Motto

„Od umiejętności działania wiele zależy.                                                           

 Rzeczywistość nigdy nie gwarantuje powodzenia,

 stwarza tylko bezmiar możliwości,

 które w oczach ludzi dzielnych zasługują na to,

 aby je wypróbować”

                                                            Tadeusz  Kotarbińsk

 

Akademia  Muzyczna  im. Karola  Szymanowskiego

w  Katowicach

Wydział  Instrumentalny

Kierunek : Pedagogika  Instrumentalna

Specjalność : Fortepian

 

PRACA  MAGISTERSKA

 

„Charakterystyka aktualnych metod nauczania w pedagogice fortepianowej”

Anna Kumanek

 

Praca napisana pod kierunkiem prof. Marii Kubień-Uszokowej

Katowice, luty 2009

 

Spis treści:

 

  1. Nauczanie indywidualne: 4
  2. Metody praktyczne:12
  3. Słuchowo-ruchowa:12
  4. Pokaz:21
  5. Metoda relatywna – kształtowanie nawyków: 33
  6. Metoda projektów – samodzielna praca ucznia: 40

III.     Metody aktywne: 49

  1. Motywowanie: 54
  2. Budowanie świadomości: 66
  3. Uczenie się uczuć: 72
  4. Zaangażowanie ucznia i nauczyciela: 81
  5. Współpraca z rodzicami: 91
  6. Podsumowanie: 96
  7. Bibliografia: 101

 

  1. Nauczanie indywidualne

 

Rozwój kultury muzycznej zaowocował wzrostem zapotrzebowania na naukę muzyki już w drugiej połowie XVII–go wieku. Dokonywały się przemiany w obyczajach klasy mieszczańskiej, która chciała dorównać wyższym sferom, a muzyka była nieodzownym składnikiem wykształcenia, wychowania oraz stylu życia epoki.

W XIX wieku idea Oświecenia – wychowania przez sztukę, w tym muzykę, zaczęła zajmować bardzo ważną rolę w rozwijającym się szkolnictwie. „Przed nauką muzyki w szkolnictwie i przed swobodnymi formami jej uprawiania stanęły zadania przygotowania jednostki do odbioru wartości sztuki, a więc do zrównania klasy średniej i wyższej w sferze uczestnictwa w kulturze. Muzyka miała prowadzić do wykształcenia zmysłowej sfery odbioru, uczuciowości, siły emocji i możliwości aktywnego  udziału w sztuce(…).”[1]

Bez względu na stopień predyspozycji i uzdolnień do dobrego tonu wychowania należało podejmowanie nauki gry na fortepianie i śpiewu. Muzyka traktowana była tak samo jak jazda konna, czytanie powieści romantycznych, znajomość fechtunku czy sztuki kulinarnej.

W XVIII wieku popularność fortepianu spowodowała lawinowy przyrost liczby adeptów sztuki pianistycznej i zwiększenie liczby nauczycieli: „W powszechnym nauczaniu muzyki nie chodziło o wszechstronne wykształcenie muzyczne, o gruntowną znajomość zasad muzyki, harmonii, ale jedynie o przygotowanie do amatorskiego muzykowania, poza – rzecz jasna – jednostkami utalentowanymi muzycznie, które były ukierunkowane profesjonalnie”.2

„W historii pianistyki byli jednak zawsze artyści, którzy słynęli albo z oszałamiającej techniki, albo z zachwycającego, pięknego i śpiewnego dźwięku, logicznej konstrukcji swoich dźwiękowych budowli lub też ze spontanicznej, uduchowionej, pełnej poezji gry. Ich osiągnięcia w tych aspektach wykonawstwa rozwijały i posuwały naprzód sztukę odtwórstwa, pod ich wpływem tworzyły się grupy naśladowców, kontynuatorów. Gdy artyści ci rozwijali działalność pedagogiczną, doprowadzili w konsekwencji do powstania szkół wykonawczych.”1   

Rozwój pianistyki spowodował potrzebę opracowania metod nauczania gry fortepianowej i intensyfikowania procesu nauczania tak w sensie poszukiwań metodycznych jak i objęcia nauką coraz większej liczby chętnych. Na wskutek naturalnych, długotrwałych procesów kształtowania się warunków społecznych oraz pracy wielu pokoleń wybitnych artystów zrodziła się potrzeba powołania szkół artystycznych. Decydujący wpływ na ich powstanie miały następujące czynniki:

  • warunki społeczne  –  zapotrzebowanie   społeczeństwa   na   sztukę,  rozwój  życia kulturalnego i artystycznego – w tym instytucji  muzycznych,
  • tradycja –   przekazywanie   kolejnym   pokoleniom  postaw  estetycznych,     powszechnie uznawanych i kultywowanych,
  • świadomość – twórcy systemów kształcenia przywiązywali ogromną wagę do   estetycznego wychowania, widząc w nim wartości służące kształtowaniu   osobowości oraz mające wpływ na poglądy, morale i postawę człowieka.

 

„Dla każdego społeczeństwa wychowanie młodego pokolenia stało się jednym z pierwszoplanowych problemów, aby przeróżne węzły jednoczące społeczeństwo spoić w całość. Poprzez nauczanie wykształcono w młodym pokoleniu określone, przeróżne cechy i nawyki – wychowano człowieka, który stawał się odzwierciedleniem politycznych, gospodarczych, społecznych i kulturalnych ideałów i dążeń społeczeństwa. Ideały i dążenia społeczeństw zmieniały się w ciągu dziejów (…) Zmieniały się systemy wychowawcze, ale nie zmieniła się jedność wychowania i nauczania.”1

Współczesne szkolnictwo artystyczne w Polsce realizuje nauczanie pod hasłem świadomego i zorganizowanego oddziaływania na uczniów, w celu wypracowania w nich umiejętności słyszenia muzycznego, percepcji muzyki oraz ukształtowania twórczego i odtwórczego. Celem kształcenia uczniów w szkole muzycznej jest:

  • umuzykalnienie ucznia,
  • wyposażenie go w jak największy wachlarz wiedzy i umiejętności,
  • gruntowne wykształcenie aparatu wykonawczego.

 

„Ogniwa procesu nauczania:

  1. a) uświadamianie uczniowi celów i zadań nauczania, stawianie problemów, czemu powinno odpowiadać powstawanie w nich odpowiednich motywów uczenia się, odpowiedniego «ładu wewnętrznego»,
  2. b) zaznajamianie ucznia z nowym materiałem poprzez stosowanie odpowiednich środków techniczno-poglądowych i słowa żywego,
  3. c) utrwalanie wiadomości,
  4. d) kształtowanie umiejętności, nawyków i przyzwyczajeń,
  5. e) wiązanie teorii z praktyką,
  6. f) kontrola i samoocena wyników.”2

 

Szkoła realizuje te zadania poprzez program nauczania wielu przedmiotów praktycznych i teoretycznych. Najważniejszą rolę w kształceniu muzycznym stanowi przedmiot główny – instrument. „Nauczanie w przedmiocie głównym przybrało formę nauczania indywidualnego. Mamy tu do czynienia z procesem bezpośredniego oddziaływania nauczyciela określonej specjalności na jednego, wybranego ucznia; z procesem podjętym w celu wyszkolenia i wychowania nowego, pełnowartościowego pod względem artystycznym i społecznym, producenta muzyki.”1

Lekcja jest najbardziej znaną i powszechnie obowiązującą formą organizacyjną nauczania w szkolnictwie muzycznym. Indywidualny charakter lekcji instrumentu uwzględniać musi jednostkowe uzdolnienia i cechy osobowościowe każdego ucznia, a nie przeciętnej klasy. Struktura lekcji uzależniona jest od wielu czynników, realizowanych w trakcie lekcji metod i środków dydaktycznych, a przede  wszystkim od najbliższego celu dydaktycznego. „Lekcje gry na fortepianie są to lekcje indywidualne, których treść i przebieg w dużej mierze zależne są od wkładu pracy domowej ucznia.”2 Mnogość problemów występujących w nauczaniu gry na fortepianie  takich jak np. praca nad aparatem gry, jakością  dźwięku, techniką wykonania, bogactwem faktury, odczytywaniem tekstu, realizacją artykulacji, dynamiki i agogiki oraz kształtowaniem wyrazu muzycznego wymaga stosowania różnorodnych metod. Na wykorzystanie odpowiedniego sposobu prowadzenia lekcji wpływa wiek ucznia, jego stopień zaawansowania w grze, zdolności, ogólna inteligencja, psychika czy choćby  aktualny etap  pracy nad konkretnym utworem. Nieszablonowość w doborze form pracy jest zdecydowanie bardziej konieczna na lekcjach  indywidualnych  niż zbiorowych  i stanowi warunek powodzenia w pracy dydaktycznej. Lekcja indywidualna powinna być świadomie zaplanowanym ogniwem w procesie kształcenia. Nauczyciel tworzy plan roczny (ramowy) oraz plany okresowe (szczegółowe) w oparciu o wymagania edukacyjne oraz środki dydaktyczne. Zdarzają się jednak nieprzewidziane okoliczności, takie jak: nieprzygotowanie ucznia z powodu choroby lub np. zwichnięcie palca i związana z tym konieczność treningu tylko jedną, zdrową ręką – zmuszają nauczyciela do elastyczności w powiązaniu z improwizacją. Sztuka nauczania nie polega na ścisłym trzymaniu się przez nauczyciela planu lekcji, lecz w dużej mierze na umiejętności wychodzenia z nieoczekiwanych sytuacji w sposób interesujący, z zachowaniem głównej linii postępowania. Zadania nauczyciela w szkole muzycznej to nie tylko nauczanie gry, ale także  kierowanie  rozwojem uzdolnień muzycznych ucznia, jego osobowości  i indywidualności artystycznej. Dlatego nauczyciel powinien posiadać wiedzę z psychologii rozwojowej oraz uzdolnień muzycznych i innych pokrewnych dyscyplin. Zdobyta wiedza w tym zakresie ułatwi pracę z uczniem nad pogłębieniem jego zdolności  interpretacyjnych, nad wyrabianiem wysokiej kultury muzycznej oraz odpowiedniej postawy życiowej. Psychologia rozwojowa wyróżnia kilka okresów w rozwoju dzieci i młodzieży, które nie przebiegają  ani  równomiernie, ani standardowo, jednak w każdym z tych okresów  występują typowe cechy psychiczne i motoryczne. Rozwój muzyczny dziecka nie zawsze pokrywa się z fazami psychologicznego rozwoju. Nauczyciel instrumentu powinien rozpoznać jakie przemiany dokonują się w organiźmie dziecka, aby prawidłowo interpretować  jego zachowanie i maksymalnie wykorzystywać jego możliwości. Na początkowym etapie nauki osobowość ucznia jest nieukształtowana i podatna zarówno na pozytywne jak i negatywne wpływy. Zadaniem nauczyciela jest stworzenie optymalnych warunków dla rozwinięcia cech pozytywnych, wrodzonych, w celu ukształtowania indywidualnej i silnej osobowości artystycznej. Sprzyjającymi warunkami do realizacji tych zadań są indywidualny charakter lekcji i dobry kontakt z pedagogiem.

„Wiedza pedagogiczna powstaje w wyniku uogólnienia, a tym samym unaukowienia materiału dostarczonego przez praktykę, materiału zdobytego drogą obserwacji i eksperymentowania w tym zakresie. Musi się ona opierać o wiedzę fizjologii wyższych czynności nerwowych oraz psychologii. Rzecz jasna, że wiedza taka nie może być obca nauczycielowi, gdyż stanowi ona jak gdyby ekwipunek potrzebny do wypełnienia określonych zadań, do których musi być dobrze przygotowany. Od zakresu i jakości tego przygotowania zależeć będzie dobór, jakość i celowość środków oddziaływania metodycznego na ucznia.”1

Oprócz wiedzy i doświadczenia pomocną będzie również intuicja w odpowiednim doborze środków metodycznych dla prawidłowego kształtowania indywidualności artystycznej naszego wychowanka. Napotykane trudności narzucą myślącemu nauczycielowi konieczność szerszego rozeznania tych środków oraz przemyślenie ich celowości i skuteczności. Proces ciągłego oddziaływania na ucznia nie może być tylko improwizowany, lecz przede wszystkim świadomie zorganizowany. Celem będzie dążenie do wyrobienia chęci do nauki, wytrwałości  i systematyczności w pracy oraz odpowiedniej postawy życiowej.

Na wyniki pracy nauczyciela w nauczaniu indywidualnym, „(…) oprócz stosowania właściwych metod wpływać będą także inne, nieraz mniej istotne czynniki, jak: warunki, w jakich odbywa się nauczanie lub w jakich uczeń pracuje w domu, okres jego rozwoju psychicznego i fizycznego, etap nauczania, dyspozycje psychiczne ucznia i nauczyciela, jego autorytet, a nawet tak drobny pozornie czynnik, jak pora roku lub dnia. Na podstawie tego wszystkiego stwierdzić możemy, że praca nauczyciela przedmiotu głównego jest pracą bardzo odpowiedzialną i trudną. Im większa będzie jego wiedza i doświadczenie pedagogiczne, tym znaczniejsze w skutkach będzie jego oddziaływanie na ucznia, im większa między nimi będzie komunikatywność, tym większe będą gwarancje właściwych postępów w nauce.”1

O trudnościach na jakie napotyka w swej pracy nauczyciel instrumentu głównego pisze również Tadeusz Wroński – „Musimy nie tylko uczyć gry na instrumencie, ale także kształtować i uodparniać psychikę ucznia. Musimy znać jego prywatne życie, warunki rodzinne i finansowe, skryte dążenia, źródła jego kapryśności i zmienności. Jeśli wiemy to wszystko, łatwiej jest nam znaleźć lekarstwo na jakieś drobne schorzenia, niżby to mógł uczynić najwytrawniejszy psychiatra niebędący muzykiem.”2

Głównym zadaniem pedagoga jest dostosowanie metod pracy do ucznia, wypracowanie własnej metody nauczania, samodzielne wyszukiwanie przemyślanych i efektywnych sposobów przekazywania wiedzy i umiejętności. Pracę indywidualną z uczniem cechuje przede wszystkim jego poznanie oraz dobre planowanie pracy z nim. W zdolnym uczniu – będziemy rozwijać jego zdolności, predyspozycje, intelekt, aby wzbogacał swoje umiejętności ponad program nauczania. W przypadku ucznia mniej zdolnego, tak kierować jego rozwojem, żeby realizował program nauczania, a on sam czuł się akceptowany i potrzebny.

Sztuka wykonawstwa i interpretacji muzycznej jest stale rozwijającą się dziedziną. Należy poszukiwać dróg lepszego kształcenia, szybszego dochodzenia do opanowania technicznego utworu, efektywniejszego wykorzystywania uzdolnień ucznia. Zdarza się, że pedagog spotyka się z odmiennymi poglądami na ten sam problem techniczny czy metodyczny i pojawia się pytanie, który pogląd jest słuszny, które rozwiązanie lepsze? Zarówno sztuka interpretacji jak i pedagogika są dziedzinami wybitnie indywidualnymi. Tak więc odmienne sposoby pracy i metody nauczania mogą okazać się pożyteczne i skuteczne dla różnych osobowości. Zgodnie z maksymą, że wszyscy mamy to samo, ale nie tak samo. Różnymi więc drogami możemy dojść do interesujących i wartościowych rezultatów artystycznych, a ostatecznym ich sprawdzianem będą dokonania naszego wychowanka.

Główną zaletą nauczania indywidualnego w muzyce jest rozwój artystyczny jednostki, który nie jest uwarunkowany ogólnym poziomem klasy, ale bezpośrednim oddziaływaniem nauczyciela. Daje to pełną możliwość przyspieszonego rozwoju uczniom zdolnym, którzy często znacznie wyprzedzają średni poziom swoich rówieśników pod względem nabytych umiejętności i realizacji programu nauczania. Warunkiem prawidłowego, indywidualnego rozwoju ucznia jest stosowanie logicznego procesu nauczania, na który składają się poszczególne jednostki lekcyjne. W nauczaniu indywidualnym nie stosuje się stałych schematów, ani zbytniej dowolności. Sposób prowadzenia lekcji wyznaczają cechy indywidualne ucznia, tzn. stan faktyczny jego umiejętności, predyspozycji, stopień zaawansowania technicznego oraz ewentualne luki w jego wykształceniu, co podlega ciągłej kontroli i diagnozie nauczyciela. Stosownie do potrzeb nauczyciel dobiera i porządkuje odpowiedni materiał nauczania oraz środki oddziaływania pedagogicznego, uwzględniając prawidłowość przebiegu procesów, jakie towarzyszą nauczaniu i które warunkują jego naturalny przebieg.

W tej dziedzinie nauczyciel z konieczności często improwizuje różne szczegóły nauczania. Konieczność taka zachodzi wtedy, gdy uczeń nie przygotował zadanego materiału z poprzedniej lekcji, przygotował nadspodziewanie dobrze lub wbrew oczekiwaniu – źle. Wtedy zaplanowaną lekcję należy zmienić w zależności od aktualnej potrzeby tak, aby każda lekcja była pożyteczna dla ucznia i utrzymywała właściwy poziom nauczania.  Planowanie indywidualnej lekcji powinno więc obejmować najbliższy czas (na przykład miesiąc lub semestr), a niekoniecznie każdą jednostkę lekcyjną.

V. Bibliografia

 

• Seymour Bernstein – „20 lekcji fortepianowej choreografii” – przekł. z j. ros. Maria Ewa Serafin
• Zofia Burowska, Ewa Głowacka – „Psychodydaktyka muzyczna – zarys problematyki” – AM Kraków 1998
• Wanda Chmielowska – „Z zagadnień nauczania gry na fortepianie” – PWM Kraków 1963
• Fryderyk Chopin – „Szkice do metody gry fortepianowej” – Musica Jagellonica Kraków 1995
• Antoni Cofalik – „Notatnik metodyczny” – PWM Kraków 2002
• Joanna Derenda – „Nie ma interpretacji bez techniki” – „Twoja muza” 2007, nr 2
• Maria Dudzikowa – „Wychowanie przez aktywne uczestnictwo” – WSiP Warszawa 1987
• Maria Ekierowa – „Aktualność metody Leimera-Giesekinga dla pianistyki i pedagogiki współczesnej” – COPSA Warszawa 1960, z. 32
• Carl Flesch – „Sztuka gry skrzypcowej” – PWM Kraków 1964
• Andor Foldes – „ABC pianisty” – PWM Kraków 1966
• Mirosław Janiszewski – „Ergonomia zawodu muzyka” – PWN Warszawa 1992
• Aleksander Konicki – „Podstawowe problemy techniki fortepianowej wg. Marguerite Long” – COPSA Warszawa 1967, z. 104
• Maria Kubień-Uszokowa – „O uczeniu łatwości w wykonawstwie muzycznym ze szczególnym uwzględnieniem gry na fortepianie” – AM Katowice 1999, skrypty nr 17
• Czesław Kupisiewicz – „Niepowodzenia dydaktyczne” – PWN Warszawa 1972
• E. J. Liberman – „Praca nad techniką pianistyczną” – tłum M. E. Serafin
• Mieczysław Łobocki – „Współudział uczniów w procesie dydaktyczno-wychowawczym” – WSiP Warszawa 1975
• Witold Łukaszewski – „Oceny działania a wykonanie zadań” – Wrocław 1973, Ossolineum
• Włodzimierz Maniszewski – „Lekcja – najważniejsza forma pracy w szkole muzycznej” – COPSA Warszawa 1958, z. 19
• Leon Markiewicz – „Wybrane zagadnienia pedagogiki muzycznej”, AM Katowice, 2000
• Jan Maślanka – „Jakie źródła aktywności ucznia wzmacniać?” – Nowa Szkoła 2003, nr 1
• Lech Miklaszewski – „Początkowe nauczanie gry na fortepianie” – Warszawa 1984, z.185
• Henryk Neuhaus – „Sztuka pianistyczna” – PWM Kraków, 1970
• Irena Poniatowska – „Muzyka fortepianowa i pianistyka w wieku XIX” – Warszawa 1991
• Bronisław Poźniak – „ABC pianisty” – Ars Nova, Poznań 1992
• Janusz Reykowski – „Z zagadnień psychologii motywacji” – WSiP Warszawa 1970
• Witold Rogal – „Nauczanie indywidualne w muzyce w oparciu o zasady dydaktyki” – COPSA Warszawa 1958, z. 20
• Gyorgy Sandor – „O grze na fortepianie” – PWN Warszawa 1994
• Czesław Stańczyk – „Radziecka szkoła pianistyczna” – AM Katowice 1987
• Bogdan Suchodolski – „Pedagogika” – PWN Warszawa 1987
• Konstanty Uszyński – „Problemy wychowania” – PAN Wrocław 1958
• Jan Wierszyłowski – „Zarys psychologii muzyki” – PWN Warszawa 1966
• Mikołaj Winiarski – „Dialog i współpraca nauczycieli i rodziców”– Nowa Szkoła, Warszawa 2002, nr 10
• Tadeusz Wroński – „Zdolni i niezdolni” – PWM Kraków, 1979

MOBBING – zagrożenie dla rozwoju dziecka i funkcjonowania szkoły

Współczesna szkoła stanęła w obliczu bardzo poważnego problemu dotykającego całe społeczeństwo – narastającej agresji. Nasilenie się tego zjawiska, które nie sprzyja prowadzeniu przez szkołę pracy dydaktyczno – wychowawczej, jest następstwem zmian w życiu społecznym (nastawienie na egoistyczne cele, tolerowanie zachowań aspołecznych, np. hejtu w internecie), i politycznym (zachowania amoralne polityków rozpowszechniane przez media), rodzinnym (dysfunkcyjność, patologie, nieobecność emocjonalna rodziców). Do eskalacji problemu przyczynia się też sama szkoła, zaniedbując edukację społeczną w formie prac społecznych, wolontariatu, pomocy koleżeńskiej itp.

W efekcie od wielu lat obserwuje się w szkole bardzo groźne zjawisko mobbingu ( z ang. mob – tłum), inaczej bullyingu ( z ang. bullying – terroryzować, znęcać się).

Karl Dambach (autor “Mobbingu w szkole”) definiuje mobbing jako terror psychiczny stosowany przez grupę wobec jednostki. D. Olwens (autor  książki “Mobbing- fala przemocy w szkole”) objaśnia bullying jako nękanie (dręczenie) międzyrówieśnicze, czyli systematyczne używanie siły wobec słabszej jednostki. Obywdwa pojęcia są sobie bliskie, ale  nazwa  mobbing jest w Polsce bardziej rozpowczechniona.

Cechy mobbingu to:

  • długotrwałe upokarzanie jednostki przez grupę związane z wykluczeniem jej z grupy,
  • nierównowaga sił między ofiara a sprawcą mobbingu,
  • nieuzasadnione dręczenie jednostki.

Bezpośrednim celem sprawcy mobbingu jest zastraszenie, poniżenie i odrzucenie ofiary. Cele pośrednie (często nieuświadomione przez dzieci) to uwolnienie się od nagromadzonej agresji bez żadnych konsekwencji (sprawca nie czuje się odpowiedzialny, bo uważa, że ofiara sama jest sobie winna), integracja grupy przeciwko wspólnemu wrogowi, przerwanie pasma nudy i monotonii, zaimponowanie grupie, chęć wyróżnienia się.

Podstawą funkcjonowania strukturalnego szkoły jest klasa – grupa uczniów o różnych doswiadczeniach życiowych, cechach charakteru, predyspozycjach, skłonnościach. Niezależnie od wpływu nauczyciela – wychowawcy ustalane są w tej grupie niepisane prawa, normy i sposoby funkcjonowania obowiązujące wszystkich członków. Każdy młody człowiek, zwłaszcza u progu i w trakcie dorastania, gdy stopniowo uniezależnia się od rodziców, potrzebuje akceptacji grupy, jej uznania i ochrony, dlatego na ogół się jej podporządkowuje.

Aby zrozumieć mechanizm działania mobbingu, warto przyjrzeć się strukturze grupy, która, wg Dambacha, składa się z przywódcy (przywódców), przeciętnych członków               (osób przyzwalających, których milcząca zgoda na zachowania przywódców wzmacnia układ hierarchiczny) i outsidera (jednego lub więcej). Przywódca może stać się prześladowcą, jeśli nie zostały u niego wykształcone zachowania empatyczne, ma zachwiane normy moralne i etyczne, ma duży temperament i pochodzi z domu, w którym zabrakło ciepła, bliskich więzi z rodzicami, zwykle zbyt krytycznie nastawionymi do dzieci, stosującymi wobec nich przemoc (bicie, krzyki, gniew, złość) i tolerującymi, a nawet przyzwalającymi na agresywne zachowania dziecka (brak wyraźnie określonych granic w wychowaniu dziecka). Outsider, czyli ofiara zwykle próbuje walczyć z przypisaną mu przez grupę rolą:

  • staje się nieufny i podejrzliwy (w efekcie uważany jest za trudnego, odmieńca, dziwaka),
  • zaczyna się przechwalać (zyskuje miano chwalipięty),
  • czasem wchodzi w rolę klasowego błazna,
  • niekiedy próbuje budować więź z jednym z uczniów,
  • zdarza się, że ucieka z grupy, nie reaguje na nic, popada w tzw. społeczną drętwotę (często nazywany jest wówczas niezdarą).

Outsider świadomy swojej sytuacji reaguje ucieczką lub agresją, a nieświadomy idealizuje swoje położenie, wypiera problem i przybiera często maskę błazna lub się przechwala. Jednak mobbing to proces o charakterze zwrotnym – grupa przypisuje outsiderowi rolę – ten reaguje wg powyższych wzorców, a wtedy grupa uzasadnia wykluczenie jego zachowaniem. To z kolei przyczynia się do spotęgowania zachowań obronnych nękanej jednostki.

Wielu przeciętnych członków grupy współczuje outsiderom, ale sami boją się silniejszego i nie stają w obronie ofiary, usuwają się.

W konsekwencji, uczeń – ofiara mobbingu może rezygnować z osiągnięć, by uniknąć opinii lizusa, uczestniczyć w zakłócaniu lekcji, inicjowanym przez grupę, aby nie zasłużyć na opinię dziwaka, który psuje zabawę.

Niestety, nauczyciele mogą wspierać mobbing, gdy pokpiwają z outsidera, by zapewnić sobie poparcie klasy, albo wykorzystują silniejszego ucznia do zapanowania nad klasą, albo w ogóle nie chcą zauważać problemu.

Ofiara mobbingu może mieć w przyszłości trudności z poczuciem własnej wartości i staniem się niezależnym dorosłym człowiekiem, może w przyszłości odczuwać lęk i mieć problemy z nawiązywaniem relacji w każdej grupie, obawiać się wyrażania własnej opinii albo przeciwnie – będzie dotknięta przymusem autoprezentacji. A przecież celem edukacji jest zapewnienie młodemu człowiekowi wszechstronnego rozwoju i przygotowanie go do dorosłego życia. Zatem obowiązkiem szkoły jest przeciwdziałanie mobbingowi, co jest trudne, bo nauczyciel coraz częściej staje wobec sytuacji wymagających predyspozycji i umiejętności psychologicznych (a zdarza się, że sytuacja wymaga ingerencji specjalisty psychiatry). Nie można jednak nie podejmować działań, bo wówczas niewłaściwe zachowania uczniów będą się nasilać, a sprawcy nie będą widzieli w tym nic złego. Błędem jest jednak odwoływanie się do współczucia przy napominaniu prześladowców jako zupełnie nieskuteczne, bo na ogół ignorowane. Z kolei reagowanie nauczyciela przemocą sprawia, że nasila się agresja wobec prześladowanego ucznia, który może być jeszcze bardziej nękany, tylko poza szkołą.

Jeśli nawet sytuacja w klasie czy w szkole nie jest niebezpieczna dla uczniów czy nauczycieli, to należy podjąć działania profilaktyczne, by zapobiec pojawieniu się problemu w przyszłości. W pierwszych klasach już na początku roku szkolnego można wykorzystać talk show (służący wzajemnemu poznaniu się uczniów, wymianie informacji o własnych zainteresowaniach, przeżyciach, uczuciach), wywiad itp. Można uruchomić w szkole telefon kontaktowy na zasadzie telefonu zaufania, systematycznie diagnozować sytuację, przeprowadzając rytmicznie ankietę, czy na wzór szkoły szwedzkiej utworzyć szkolną radę koleżeńską (składa się ona z reprezentantów każdej klasy i opiekującego się nimi nauczyciela – ich zadaniem jest czuwanie nad tym, by wszyscy uczniowie czuli się bezpieczni i akceptowani przez grupę). Trzeba podejmować wysiłki służące wzmacnianiu solidarności ze słabszymi uczniami, którzy sami nie potrafią się bronić.

Dobrze byłoby, gdyby szkoła nawiązała współpracę z organizacjami, instytucjami przeciwdziałającymi przemocy (Fundacja Karan, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Komitet Ochrony Praw Dziecka itp.) i wprowadziła w pracy z uczniami metodę NVC                                ( Nonviolent communication – Porozumienie bez Przemocy), która uczy rozwiązywania konfliktów z poszanowaniem obu stron.

My dorośli, nauczyciele i rodzice, musimy być uważni, musimy reagować na przejawy zachowań amoralnych, agresywnych pamiętając, że „grupa dzieci, która zostaje pozostawiona sama sobie, szybko staje się grupą sterowaną prawem pięści”*

 

BeMar

*K.E. Dambach: Mobbing w szkole, Gdańsk 2003, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.

  

Bibliografia:

  1. Dambach: Mobbing w szkole .Gdańsk 2003, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne.
  2. King: Umiejętności terapeutyczne nauczyciela, Gdański 2003, Gdańskie Towarzystwo Psychologiczne.
  3. Olwens: Mobbing- fala przemocy w szkole. Jak ją powstrzymać?, Warszawa 1998, Jacek Santorski & co.
  4. Wojciechowski: Bullying w liceum ogólnokształcącym, w: Problemy Opiekuńczo – Wychowawcze nr 5, Warszawa 2003, s. 28-33.
  5. Żagell- Klimek: Boją się chodzić do szkoły. Mobbing wśród uczniów, w: Gazeta szkolna nr 36, Warszawa 2003, s. 10.
  6. Tubylewicz: Uwaga: Mobbing! Szwedzka szkoła, w: Zwierciadło, Wrzesień 2003, nr 9, s. 64-67.
Włączanie czy… utrudnianie – kilka słów o edukacji włączającej w liceum ogólnokształcącym

Integracja uczniów z orzeczeniami o dysfunkcjach z innymi w jednej klasie jest szczytną inicjatywą, której celem jest umożliwienie jednym łatwiejszego dostosowania się do zasad współżycia społecznego, a drugim – wykształcenie wrażliwości na osoby neuroróżnorodne i zrozumienie ich.

Jednak w praktyce nie wszyscy uczniowie radzą sobie w tej sytuacji i trudno oczekiwać, żeby od razu zaakceptowali odmienność, której nie rozumieją, zwłaszcza że czasem przybiera ona postać agresji, pretensji, nadmiarowych oczekiwań.   W praktyce nakłada to na wychowawcę i nauczycieli dodatkowe obowiązki, często ich przerastające, bo nie mają oni przygotowania z zakresu  psychoterapii. Muszą stanąć wobec trudnego zadania, kiedy w klasie 30- osobowej pojawia się uczeń ze spectrum autyzmu- aspergerem nieumiejący zapanować nad własnymi emocjami, nierozumiejący metaforycznych, ironicznych wypowiedzi, które stosują inni; a obok są jeszcze uczniowie leczący depresję, po próbach samobójczych, wysoko wrażliwi. Zaczyna się wtedy walka o uwagę, o zrozumienie, o to czyj problem jest ważniejszy i kto jest ofiarą, a kto dręczycielem. Wychowawca bez przerwy gasi pożary, próbuje integrować klasę, co jest niekończącym się procesem. Trudno mu zyskać sprzymierzeńców, bo rodzice często zrzucają odpowiedzialność na szkołę i po prostu oczekują szybkich rezultatów, czyli ochrony własnego dziecka, nie rozumiejąc sytuacji wychowawcy, który musi dbać o dobrostan wszystkich uczniów.

Pomogłoby tworzenie klas integracyjnych, najwyżej 15-osobowych, zwiększona obecność pedagoga specjalnego i psychologa z doświadczeniem (bo teraz jeden pedagog i jeden psycholog ma pod opieką wszystkich uczniów w szkole, np. siedmiuset), którzy prowadziliby systematyczną  terapię grupy, aby nikt nie wyszedł z niej z żalem, że został zdominowany przez ucznia z orzeczeniem, którego problem był dla wszystkich ważniejszy oraz że musiał funkcjonować w trybie  przetrwania, żeby poradzić sobie z anormalnymi sytuacjami i napiętymi relacjami w grupie.

 

BeMar

Dręczyciel i ofiara- jak im pomóc? Scenariusz lekcji wychowawczej

 

Scenariusz lekcji wychowawczej

Temat: Dręczyciel i ofiara- jak im pomóc?

Cele ogólne:

– wprowadzenie pojęcia mobbing i omówienie sytuacji mobbingowej,

– kształcenie w młodzieży zdolności do empatii,

– rozwijanie umiejętności rozładowywania negatywnych emocji,

– kształcenie umiejętności nawiązywania poprawnych (nieagresywnych) kontaktów z rówieśnikami,

– kształcenie umiejętności rozwiazywania problemów.

Cele szczegółowe:

– rozpoznawanie i wyrażanie uczuć,

– analiza sytuacji wyzwalającej negatywne emocje,

– rozumienie sytuacji drugiego człowieka,

– komunikowanie własnych uczuć i potrzeb,

– przewidywanie konsekwencji własnego postepowania,

– przyjmowanie odpowiedzialności za siebie i innych.

Metody: pogadanka, analiza fikcyjnej sytuacji, praca w grupach, drama.

Środki: tekst fikcyjnej sytuacji, kartki z nazwami uczuć i stanów, kartony do charakterystyki ofiary i dręczyciela, markery.

Przebieg lekcji:

I Rozgrzewka- uczniowie, wchodząc do klasy, losują kartki z nazwami uczuć i stanów:

złość                               skrępowanie                         nienawiść                    szczęście           wstyd                             zagubienie                               obawa                         rozluźnienie                  podejrzliwość            niepewność                            niesmak                      wolność                        lęk                                  strach                                        spokój                           współczucie                       przerażenie                poczucie zagrożenia            radość                         żal                                          bunt                               litość                                          pewność siebie

 

Uczniowie siadają w kole i spontanicznie kończą zdanie, wykorzystując wylosowaną kartkę z nazwą uczucia lub stanu:

Czuję ……….., gdy……….. .

– które z tych uczuć są najbardziej nieprzyjemne?

– dlaczego jednak je przeżywamy?

Wniosek – na nasze uczucia mają wpływ inni ludzie.

II Właściwy tok lekcji

  1. Zapoznanie uczniów z tekstem fikcyjnej sytuacji:

Niewysoki, drobny i bardzo nieśmiały Kacper z 1a stał się obiektem żartów starszych i silniejszych kolegów. Na zaczepki nie reagował, tylko wystraszony, uciekał, co jeszcze bardziej bawiło dręczycieli. Wkrótce stał się ofiarą ich codziennych kpin i przepychanek. Przypadkowi świadkowie nigdy nie reagowali i na ogół szybko znikali.

  1. Zwrócenie uwagi na podkreślone w tekście słowa i zapisanie tematu:

Dręczyciel i ofiara – jak im pomóc?

  1. Wprowadzenie pojęcia mobbing (forma agresji polegająca na systematycznym dręczeniu słabszego przez silniejszych członków grupy).
  2. Analiza uczuć bohaterów opowiadania i motywacji ich zachowania w sytuacji mobbingowej:
  3. podział klasy na dwie grupy i przydzielenie zadań – jedna grupa otrzymuje karton z hasłem „ofiara mobbingu”, a druga – z hasłem „dręczyciel”; znajdują się na nich pytania: co czuje, jakie cechy go charakteryzują, dlaczego stał się ofiarą/ dręczycielem? – grupy wpisują na kartonach odpowiedzi na nie (można wykorzystać kartki z nazwami emocji i stanów z początku lekcji) – czas pracy 10 min.
  4. relacjonowanie ustaleń grup,
  5. symulacja- co się może stać, jeśli nic się nie zmieni i Kacper nadal będzie prześladowany, a jego dręczyciele będą utrwalać swoje agresywne zachowania?
  6. Rozwiązanie problemu:

– co zrobić, aby Kacper nie był dręczony, a starsi koledzy nie szukali ofiary, na której mogą wyładować swoje negatywne emocje?

– czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?

Uczniowie mają za zadanie zmienić opowiadanie o Kacprze tak, aby zakończenie było dobre dla niego i dla jego starszych kolegów.

Możliwe ustalenia:

– ofiara może szukać pomocy u kompetentnego dorosłego, np. pedagoga, psychologa, wychowawcy,

– dręczyciel powinien inaczej rozładowywać swoje negatywne emocje,

– ideałem byłoby, gdyby Kacper i jego koledzy mogli się wcześniej zintegrować.

  1. Symboliczna integracja ofiary i dręczyciela – grupy stają naprzeciwko siebie, łączą się w pary i wymieniają się refleksjami zainspirowanymi pytaniami:

– co chcę powiedzieć dręczycielowi w imieniu ofiary?

– co dręczyciel ma do powiedzenia swojej ofierze?

III Ewaluacja

Uczniowie odpowiadają na pytania:

– czy dzisiejsza lekcja była ci potrzebna?

– czy dowiedziałeś się, nauczyłeś czegoś nowego?

– czy ta lekcja wpłynie na zmianę twojego zachowania lub na postrzeganie zdarzeń wokół ciebie?

 

BeMar