Włączanie czy… utrudnianie – kilka słów o edukacji włączającej w liceum ogólnokształcącym

Włączanie czy… utrudnianie – kilka słów o edukacji włączającej w liceum ogólnokształcącym

Integracja uczniów z orzeczeniami o dysfunkcjach z innymi w jednej klasie jest szczytną inicjatywą, której celem jest umożliwienie jednym łatwiejszego dostosowania się do zasad współżycia społecznego, a drugim – wykształcenie wrażliwości na osoby neuroróżnorodne i zrozumienie ich.

Jednak w praktyce nie wszyscy uczniowie radzą sobie w tej sytuacji i trudno oczekiwać, żeby od razu zaakceptowali odmienność, której nie rozumieją, zwłaszcza że czasem przybiera ona postać agresji, pretensji, nadmiarowych oczekiwań.   W praktyce nakłada to na wychowawcę i nauczycieli dodatkowe obowiązki, często ich przerastające, bo nie mają oni przygotowania z zakresu  psychoterapii. Muszą stanąć wobec trudnego zadania, kiedy w klasie 30- osobowej pojawia się uczeń ze spectrum autyzmu- aspergerem nieumiejący zapanować nad własnymi emocjami, nierozumiejący metaforycznych, ironicznych wypowiedzi, które stosują inni; a obok są jeszcze uczniowie leczący depresję, po próbach samobójczych, wysoko wrażliwi. Zaczyna się wtedy walka o uwagę, o zrozumienie, o to czyj problem jest ważniejszy i kto jest ofiarą, a kto dręczycielem. Wychowawca bez przerwy gasi pożary, próbuje integrować klasę, co jest niekończącym się procesem. Trudno mu zyskać sprzymierzeńców, bo rodzice często zrzucają odpowiedzialność na szkołę i po prostu oczekują szybkich rezultatów, czyli ochrony własnego dziecka, nie rozumiejąc sytuacji wychowawcy, który musi dbać o dobrostan wszystkich uczniów.

Pomogłoby tworzenie klas integracyjnych, najwyżej 15-osobowych, zwiększona obecność pedagoga specjalnego i psychologa z doświadczeniem (bo teraz jeden pedagog i jeden psycholog ma pod opieką wszystkich uczniów w szkole, np. siedmiuset), którzy prowadziliby systematyczną  terapię grupy, aby nikt nie wyszedł z niej z żalem, że został zdominowany przez ucznia z orzeczeniem, którego problem był dla wszystkich ważniejszy oraz że musiał funkcjonować w trybie  przetrwania, żeby poradzić sobie z anormalnymi sytuacjami i napiętymi relacjami w grupie.

 

BeMar

Administrator

Dodaj komentarz

Wprowadź komentarz
Please enter your name.
Please enter your email address.
Proszę wprowadzić prawidłowy adres email.